Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cebula. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cebula. Pokaż wszystkie posty

04 czerwca 2026

Chodzę różnymi ścieżkami

Wracam z podróży. Albo właśnie się w nią udaję. Chodzę różnymi ścieżkami i sprawdzam, która jest mi najbliższa. Nieraz idę jakimś traktem przez dłuższy czas, by później zawrócić albo zmienić kierunek. Wybieram inną drogę. I nie chodzi tu wyłącznie o wygodę, choć ta także bywa ważna – mam już swoje lata i coraz lepiej znam własne ograniczenia. Czasem znaczenie ma ciekawy widok, a czasem spotkane po drodze towarzystwo.

Zdarza mi się również wracać na szlaki, którymi już kiedyś wędrowałam. Niekiedy tylko po to, by upewnić się, że decyzja o ich porzuceniu była słuszna i nie ma tam już nic do odkrycia. Innym razem odnajduję na nich coś zupełnie nowego.

Rękodzieło i moja Pracownia Za Płotem to ścieżki, na które regularnie wracam. Nie zawsze zostają po tym ślady w postaci wpisów. Więc uwierzcie mi na słowo, że przez ostatni rok tejpodróży wydarzyło się naprawdę bardzo dużo.

13 stycznia 2025

Emocje naturalnego farbowania - cebula

Ostatni weekend spędziłam w kuchni. Nie po to jednak, by przygotowywać smakołyki. Na kuchence przez kilka godzin warzyły się... łupiny cebuli! Postanowiłam wykorzystać energię, którą przyniósł mi nowy rok i przypomnieć sobie emocje związane z naturalnym farbowaniem. A że proces ten jest zwykle nieco nieprzewidywalny, to możecie być pewni, że przez dłuższy czas siedziałam, jak na szpilkach.

Już kiedyś sięgałam po łuski cebuli jako naturalny barwnik, więc jeśli chcecie, to możecie zajrzeć do wpisu Rozpoczyna się nowa przygoda, gdzie znajdują się szczegóły tamtego eksperymentu. Byłam świeżo zajarana farbowaniem naturalnym i chciałam jak najszybciej cokolwiek wypróbować. Chciałam spróbować wszystkiego naraz! Wybór materiałów był jednak ograniczony – łupiny cebuli są dostępne przez cały rok, więc od nich zaczęłam. Zbierałam łuski z zapałem, angażując Seniorki, z którymi prowadziłam zajęcia rękodzielnicze, a nawet panią z bazaru, na którym kupowałam warzywa. Seniorki przynosiły mi siateczki pełne łupin, oddawały jakieś garnki… Było w tym tyle wspólnego zapału! Teraz, po latach, cieszę się, że znowu wyciągnęłam te skarby. BTW, nie ma ktoś starego sitka na zbyciu?

22 lutego 2021

Rozpoczyna się nowa przygoda - barwniki roślinne - cebula

Wiedzieliście o barwiących właściwościach roślin? Kto nie zna metody farbowania jajek na pisanki za pomocą łupin cebuli? Jeśli nie znacie, to musicie być stosunkowo młodzi, bo takie informacje zdobywało się kiedyś na lekcjach techniki. Teraz tradycja pisanek nie jest już tak żywo kontynuowana, więc brakuje sytuacji ułatwiających zdobycie podstawowej wiedzy o barwnikach roślinnych. Ale nie o pisankach chcę Wam dziś opowiadać.

W ubiegłym roku, gdy zrodził się w mojej głowie projekt "Pracowni Za Płotem", chciałam w nim zawrzeć nie tylko moje pasje rękodzielnicze, ale też to, co w ostatnich latach podbiło moje serce: zamiłowanie do kultury ludowej, tradycyjnego rzemiosła, slow life i wszystkiego, co się z tym wiąże. Rozpiętość wydaje się dość szeroka, mimo to pragnęłam sprowadzić wszystko do jakiegoś wspólnego mianownika. Początkowo poruszałam się trochę po omacku, próbując różnych technik, uczestnicząc w kursach i warsztatach, szukając inspiracji w literaturze oraz podczas rozmów z osobami, które los postawił na mojej drodze. Gdzieś pojawiła się nawet sugestia, aby w swoich poszukiwaniach uwzględnić barwierskie właściwości roślin, ale jeszcze wtedy nie zapaliła we mnie odpowiednio silnego płomienia. Pojawiły się za to inspiracje ekoprintingiem i przymiarkę do niego zrobiłyśmy na jesieni w gronie moich koleżanek. Efekty były dość ciekawe i z pewnością warte kontynuacji, a ja przy okazji postanowiłam, że wiosną z pewnością spróbuję zgłębić temat barwników roślinnych.

Zimę, która ze względów epidemiologicznych upływała dość monotonnie, spędzałam głównie na wertowaniu internetowych stron poświęconych odpowiedzialnej modzie, zrównoważonej konsumpcji i zwrotowi ku naturze. Czułam, że te tematy muszę połączyć z przyszłymi działaniami Pracowni. I złożyło się tak szczęśliwie, że trafiłam na kanał Odpowiedzialna Moda, na którym, poza kompendium wiedzy o tkaninach, metodzie działań sieciówek i wiedzy stricte związanej z ciuchami, można wysłuchać rozmów z niezwykle inspirującymi osobami. Jedną z rozmówczyń była Aleksandra Bystry, która od kilku lat zgłębia tajniki naturalnego barwierstwa i opisuje swoje doświadczenia na stronie Dzikie Barwy. Dzięki informacjom zamieszczonym na jej blogu uświadomiłam sobie, że nie ma potrzeby czekać do wiosny, aby zacząć przygodę z farbowaniem tkanin.